-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
Och, jakem szczęśliwa, wtorek i środa wolne :] Niohniohniohnioh...
-
Po kilku pięknych jagodowych upadkach na lodzie wywołanych siłą Mazura, czas na gorącą herbatę z cytryną, bo przemarzłam!
-
A teraz time for Mazi :*
-
Wolę nie myśleć, niż myśleć, że jest inaczej, niż myślę :]
-
Eeech... Jak dzieci :D
-
Ooooch, chcę do Hiszpaniii... Do Andaluzjiiii... No, kurna.
-
Ja pierdziu, jakie sny ja miałam ;O
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
Eeeech...
-
Zjadłabym frytki.
-
Kto ma nasrane we łbie, ten zawsze będzie miał nasrane :]
- RZONDZI!
-
-
Susziiiii :]
-
Łoooooo, już dawno tyle nie spałaaaa jaaaa ;D
-
Teraz kwestia tego, z jakimi osobami ja czas spędzam?!
-
W zasadzie, to wiadomo czemu. Zawsze mam koło siebie osobę, która mnie wku*wi/martwię się o nią/irytuje mnie czy jakkolwiek zepsuje mi nastrój. Ot, co!
-
Nie wiedzieć czemu, ostatnimi czasy mam humory będąc w takim stanie, jak dziś.
-
No, ja jebut, noooo...
-
-
Czwartek, 26 stycznia 2012
-
Umarłam. Ale mam ochotę na czipsy cebulowe, albo co. Grubo ciachane. Śmietankowo-ziołowe jakieś. Ojojjjjjjjjj...
-
[^jagodowa] Gift od Andziuli pod tytułem "Wyprzedzam fakty" :D
-
Ja chcę HIMYM!
-
Nie, nie, nie... Jagoda, uspokój się, mówię tobie ja!
-
Nie macie co robić, to robicie najdłuższe tramwaje.
-
Potrzebuję piwa, kierwa.
-
W sensie, że no, trochę się wkurwiłam.
-
Cóż ja mam wymagać... No nie będę, i tyle.
-
No, to hop.
-
Dzwonię jak pojebana tymi kolczykami :)
-
Jadę na tortury. Baaaaaaj :]
-
Nie chce mi się szukać, już wrzucałam tu Everesta :]
-
Let goooooooooooł.
-
[usunięty] Kuurde, już od 4 :P
-
Tak mi się zdaje, że umiem. Ale pewnie okaże się, że nie :]
-
Ja bym powiedziała raczej #ranneptaszki już ;)
-
Dobry deeeeń, dobry deeeeeeeeeeeeń!
-
-
Środa, 25 stycznia 2012
-
[^kropa2535] Love this shit.
-
Sposób na zniwelowanie skutków spożycia zbyt dużej ilości kofeiny i tauryny? Wypicie zimnego piwa. Spać mi się chce, jak jasna ciasna.
-
[facebook.com](s) #Łódź. Proooszę!
-
Tak swoją drogą, wróciłam właśnie z dworu i serrrriooo, seeeerio, gdyby nie mój anemiczny organizm przyciągający wszelkie choróbska, poszłabym na #rower!
-
Dość konkretny plan działania.
-
Słoooońce!!! Ja chcę na #rower!!! :(
-
Np. śniło mi się, że jestem fajerwerkiem wyrzuconym z okna, gdzieś tak z 14-ego piętra i lecę w dół, żeby wybuchnąć ;O
-
Mam tak poronione sny za dnia, że aż głowa boli! ;O
-
Zważaj na słowa, człowiecze, gdyż spuszczę Ci łomot, jak zajdzie taka potrzeba :]
-
No... Słodko wyglądam w różowym dresie :]
-


